Drzwi |hotele zakopane |miedź
„Doktór objaśnił, że w ciągu dni ostatnich p. Fleming przyszedł do sił, humor mu się poprawił, sam on składał raporty, że sypiał lepiej. Dziwak na swój sposób z tego pana Fleminga, codziennie chadzał do sąsiedniego szaletu na kwaśne mleko. Zdaje się też, niekiedy tam sypiał. Słowem powiedziawszy, ostatnie dni dobrze nań wpłynęły. Szafarka wspomniała coś o tem, że nawet oczkował nieco z dziewczętami, tak, tak, a może nawet tylko z panną dEspard.
— O, do Ucha! — rzekł adwokat, — a więc da
go się uleczyć!
Zgodzili się na to, że go zatrzymają w sanatorjum jaknajdłużej. Poczem adwokat mówił z nim nawet osobiście i odniósł doskonałe wrażenie z duchowego jego stanu, pan Fleming mógł naprzyktad żartować .tego, że jest stałym abonentem zsiadłego mleka w szalecie sąsiednim. Dobrze mu to służyło, rzekł, przychodził do zdrowia od tego. Jedyne, czego mu tam u Daniela brak było — to młodej i pięknej gospodyni.
Sama żartobliwość i ochota do życia.
Co adwokatowi takiej dodało zachęty, że uregulował też stosunki z Selmerem Eydem, pianistą. Udało mu się to łatwo, zabrał się do tego w swój najnuturalnicjszy sposób.
(I,ui..i roidiUt. 6 81
Nadszedł oto Bertelsen i blady był z wściekłości czy goryczy; niewiadomo z jakiejby przyczyny nie odpowiedział na ukłon adwokata i nagle stał się gburowaty — Wypraszam sobie przysyłania mi na kark petentów, — rzekł.“(14)
Repliki zegarków |Pellets |Władysławowo
„Doktór objaśnił, że w ciągu dni ostatnich p. Fleming przyszedł do sił, humor mu się poprawił, sam on składał raporty, że sypiał lepiej. Dziwak na swój sposób z tego pana Fleminga, codziennie chadzał do sąsiedniego szaletu na kwaśne mleko. Zdaje się też, niekiedy tam sypiał. Słowem powiedziawszy, ostatnie dni dobrze nań wpłynęły. Szafarka wspomniała coś o tem, że nawet oczkował nieco z dziewczętami, tak, tak, a może nawet tylko z panną dEspard.
— O, do Ucha! — rzekł adwokat, — a więc da
go się uleczyć!
Zgodzili się na to, że go zatrzymają w sanatorjum jaknajdłużej. Poczem adwokat mówił z nim nawet osobiście i odniósł doskonałe wrażenie z duchowego jego stanu, pan Fleming mógł naprzyktad żartować .tego, że jest stałym abonentem zsiadłego mleka w szalecie sąsiednim. Dobrze mu to służyło, rzekł, przychodził do zdrowia od tego. Jedyne, czego mu tam u Daniela brak było — to młodej i pięknej gospodyni.
Sama żartobliwość i ochota do życia.
Co adwokatowi takiej dodało zachęty, że uregulował też stosunki z Selmerem Eydem, pianistą. Udało mu się to łatwo, zabrał się do tego w swój najnuturalnicjszy sposób.
(I,ui..i roidiUt. 6 81
Nadszedł oto Bertelsen i blady był z wściekłości czy goryczy; niewiadomo z jakiejby przyczyny nie odpowiedział na ukłon adwokata i nagle stał się gburowaty — Wypraszam sobie przysyłania mi na kark petentów, — rzekł.“(14)
<<<< Sopot stał się
| - Taką rączkę miewają >>>>
Repliki zegarków |Pellets |Władysławowo